Od dłuższego czasu, do naszego laboratorium trafia coraz więcej przypadków, w których to klient lub zaprzyjaźniony informatyk podjął próbę samodzielnego odzysku danych. Niestety zamiast obniżyć koszty stała się sytuacja zupełnie odwrotna.Doskonale zdajemy sobie sprawę, że odzyskiwanie danych, szczególnie z uszkodzonych nośników nie należy do najtańszych usług. Filmy na YouTube, artykuły na portalach internetowych, „dobre rady” na forach internetowych i kilka innych czynników sprawiają, że w niektórych osobach budzi się przekonanie, że dadzą radę. Problem w tym, że te osoby nie wiedzą co robią i jak pokazują wciąż rosnące ilości telefonów oraz zleceń tego typu, spory odsetek takich prób kończy się marnie.

Z ostatnich przykładów:

Dzwoni klient z pytaniem ” Czy jesteście Państwo w stanie odzyskać plik z pamięci USB?”

W rozmowie dowiadujemy się, że coś stało się z pendrivem  a kolega informatyk odzyskał dane programem xxxxxxxx i wgrał je na tego pendriva ale pliki nie działają. Ot taka standardowa sytuacja gdy ktoś pominął najważniejszy krok, a mianowicie zabezpieczenie kopii posektorowej nośnika. W tym przypadku uszkodzonymi plikami klient po nadpisywał oryginał i nawet nie podjęliśmy się tego zlecenia

Dysk twarty rozebrany

Inna sytuacja mogła się skończyć dla klienta koniecznością zakupu maszyny przemysłowej. Z otrzymanego telefonu wynikało, że Panowie na produkcji stwierdzili, iż w niedziałającej maszynie uszkodził się dysk twardy, co oczywiście było prawdą. Aby to potwierdzić zrobili jedną z najmniej rozsądnych czynności, a mianowicie zdjęli obudowę dysku i do środka dostało się brudne powietrze. W dysku zepsuta była elektronika, co było spowodowane uszkodzeniem płyty głównej komputera. Na całe szczęście zarówno dysk jak i komputer udało się naprawić, dane zgrać na inny dysk i cała sytuacja skończyła się ułamkiem kosztów wymiany całej maszyny, lub zakupu komputera przemysłowego u producenta.

Szanowni Państwo, jak pokazują nasze statystki przypadki, w których klienci podejmują irracjonalne czynności jak np. przekładanie talerzy, wymiany głowic w dyskach są nagminne. Często jest to w ogóle nie potrzebne bo w dysku uszkodzona jest np. elektronika, lub firmware i nawet nie ma potrzeby ingerencji w mechaniczne części dysku twardego.

Inne nagminne przypadki to przeświadczenie, że sformatowanie pendraiva lub dysku czy karty pamięci coś poprawi, gdyż np. Windows pisze że nośnik jest uszkodzony i należy go sformatować, prowadzą często do bezpowrotnej utraty danych. Bardzo często odwiedzają nas klienci wracający z wakacji, którzy sformatowali kartę pamięci, gdyż tak zalecił Windows. Niestety często te formaty nadpisują komórki pamięci i nic nie da się zrobić. Swego czasu część z firm z branży oraz ludzie nie znający się na temacie rozpowszechniali informację, że nawet po nadpisaniu danych da się je odzyskać. To niestety całkowita nie prawda i nawet jednokrotne nadpisanie danych na nośniku uniemożliwia ich odzyskanie. Weryfikacje czy do tego doszło jest bardzo szybka i w naszym laboratorium jest całkowicie darmowa.

Aby zniwelować skutki własnej działalność najlepszą metodą jest udanie się do profesjonalnej firmy, która sprawdzi co się dzieje z nośnikiem i przedstawi wycenę. Wycena kosztów odzyskania danych w naszym laboratorium odbywa się całkowicie za darmo.